Zamieszki w Kerali

W nocy ze środy na czwartek zmarł w szpitalu mężczyzna ranny podczas zamieszek jakie wybuchły po wejściu dwóch kobiet do świątyni Sabrimala
Po tym jak w środę 2 stycznia, pierwszy raz po wyroku Sądu Najwyższego Indii, uznającego zakaz wstępu kobiet do świątyni za sprzeczny konstytucją, dwóm kobietom w asyście policjantów, udało się wcześnie rano, na kilka minut wejść na teren świątyni, protesty przeciwników decyzji wybuchły w całym stanie.

Do manifestacji doszło m.in. w stolicy Kerali Thiruvananthapuram, w Kasagorod manifestanci zablokowali ruch na autostradzie stanowej.

Protest przeciwko wzycie kobiet w SabarimalaChandran Unnithan został ranny w głowę podczas wiecu zorganizowanego przez Sangh Parivar, organizację parasolową dla różnych grup hinduistycznych, przewieziony do szpitala zmarł w nocy. Organizacje hinduistyczne wezwały do strajku powszechnego w Kerali w czwartek. Wezwanie do zostało poparte przez dwie główne indyjskie partie polityczne- opozycyjną Partię Kongresową i rządzącą Indyjska Partię Ludową (Bharatiya Janata Party).
Podczas zamieszek atakowano wozy policji i stanowej komunikacji publicznej. Premier rządu stanowego Kerali, Pinarayi Vijayan z Komunistycznej partii Indii(Marksiści) oskarżył Sangh Parivar o "organizowanie i koordynowanie przemocy".
Cały czwartek w wielu miastach trwały zamieszki, doszło do wielu aresztowań osób oskarżonych o przemoc i blokowanie ruchu ulicznego. W stolicy Kerali Thiruvananthapuram walki demonstrantów z policją i zwolennikami partii komunistycznej CPI (M) trwały 6 godzin, atakowano biura rządzącej Keralą CPI (M), jest wielu rannych. W kilku miastach zaatakowani zostali także dziennikarze.
W Nedumangadu, stolicy dystryktu Thiruvananthapuram obrzucono bombami siedzibę CPI(M).
Przedstawiciele handlu i turystyki ogłosili, że firmy z tych branż nie przyłączą się do strajku, ze względu na straty ekonomiczne jakie to spowoduje. W wielu miejscach demonstranci atakowali otwarte sklepy i zmuszali do ich zamknięcia. Odwołano egzaminy uniwersyteckie zaplanowane na czwartek, w tym dniu zamknięte były również wszystkie instytucje edukacyjne.
Premier Kerali w czwartek raz jeszcze potwierdził swoje poparcie dla egzekwowania decyzji Sądu najwyższego, oskarżając BJP i RSS o "spisek polityczny" i zapowiadając "zdecydowane działania" władz stanowych.
Lokanath Behera zwierzchnik policji stanowej w Kerali zapowiedział, że policja sprawdzi, czy ataki na dziennikarzy, jakie miały miejsce podczas czwartkowych demonstracji nie są częścią konspiracji. Policja rozpoczęła operację "Broken widow", w ramach której powołano specjalne oddziały o szerokich uprawnieniach (konfiskata telefonów komórkowych, przeszukania domów), których zadaniem jest zatrzymywanie osób odpowiedzialnych za przemoc w ostatnich zamieszkach. Zostanie utworzona baza danych z takimi osobami, do wykorzystania w przyszłości. Bedą również prowadzone działania wobec osób wykorzystujących media społecznościowe do nawoływania do przemocy. Aresztowanych zostało ponad 1300 osób, w tym co najmniej kilku lokalnych liderów BJP

Przewodniczący zarządzającej świątyniami Travancore Devasmwom, A Padmakur odciął się od decyzji thantri (najwyższego kapłana świątyni) Jesteśmy przeciwni działaniom thantri. Przed zamknięciem świątyni powinien skonsultować się z zarządem, który prowadzi sanktuarium. Zamiast tego zadzwonił do mnie i powiedział, że świątynia będzie zamknięta dla oczyszczenia i odłożył słuchawkę. O wiele ostrej wypowiedział się premier Kerali, który nazwał zamknięcie świątyni dla dokonania rytuałów oczyszczających "dziwną rzeczą" i "pogwałceniem werdyktu Sądu Najwyższego". Powinien był odejść skoro miał zastrzeżenia co do orzeczenia sądu apelacyjnego, ponieważ był również stroną w sprawie- powiedział.

Z kolei przewodniczący BJP w Kerali PS Sreedharan Pillai nazwał wejście kobiet do świątynie i poparcie rządu stanowego dla tego aktu zdradą wobec wielbicieli i stwierdził, że to miało zniszczyć świątynię". Lider opozycji w parlamencie stanowym Kerali Ramesh Chennitala, z partii Kongresowej powiedział, że nie chodzi o realizację decyzji Sądu Najwyższego a o "upór" premiera w naruszaniu tradycji religijnych. Zdarzenie, stwierdził, zostawiło głębokie rany w umysłach wielbicieli Lorda Ayyappa i tak dzieje się kiedy idioci rządzą państwem. Jego zdaniem całkowitą winę za rozruchy ponosi premier Kerali. Oskarżył władze stanowe o spisek mający na celu zniszczenie świątyni i nazwał oszustami.
Zarówno BJP jak i Kongres, dwie główne partie w Indiach poparły protesty i czwartkowy hartal (strajk powszechny). W Kerali od wielu lat rządzi CPI(M) (komunistyczna Parti Indii (Marksiści)) a BJP i Kogres mają jedynie 12 (Kongres) i 1 (sic!) (BJP) miejce w 190 osobowym parlamencie stanowym.
Również w czwartek, Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia w trybie pilnym pozwu przeciwko głównemu kapłanowi Sabarimala i zapowiedział rozpatrzenie jej w zwykłym trybie 22 stycznia. Adwokat PV Dinesh, w swoim pozwie uznał, że zamknięcie świątyni po wizycie kobiet, w celu wykonania rytuałów oczyszczających, stoi w sprzeczności z decyzją sądu z września.
W czwartek wieczorem, tuż przed zamknięciem świątyni o 23, 46-letnia Sasikala ze Sri Lanki weszła do świątyni w towarzystwie swojego męża oraz eskorty policji. Kobieta oświadczyła, że jest po usunięciu macicy, więc częsty w Indiach zakaz wstępu kobiet w trakcie menstruacji do świątyni, jej nie dotyczy.
Również w czwartek wieczorem doszło do kilkudziesięciu ataków na siedziby BJP i CPI (M). W piątek rano podpalono biuro BJP w Kannur a BJP oskarżyło policję stanową o stronniczość.
Wieczorem pod parlamentem Kerli demonstrowali członkowie Indyjskie Demokratycznego Stowarzyszenia Kobiet, Federacji Studentów Indii i Federacji Młodzieży Demokratycznej aby wyrazić swój sprzeciw wobec rytuałów oczyszczenia jakie najwyższy kapłan Sabarimali przeprowadził po wizycie dwóch kobiet.
Również w piątek zarządzający świątyniami The Travancore Devasmon Board oświadczył, że zażądał wyjaśnień od głównego kapłana w sprawie zamknięcia świątyni i dokonania przez niego rytuałów oczyszczających. Rytuał oczyszczenia jest sprzeczny z dyrektywą Sądu Najwyższego i dlatego poprosiliśmy go o wyjaśnienie. Dalsze działania będą kontynuowane po przejrzeniu jego wyjaśnień-powiedział prezes TDB.
Obie strony konfliktu politycznego jaki ma miejsce w Kerali wokół Sabarimala, Komunistyczna Partia Indii i zdominowany przez nią rząd Kerali i BJP i ugrupowania radykalnych hinduistów zarzucają sobie spiski, wywoływanie przemocy i wykorzystywania sytuacji do zbicia kapitału politycznego.
Minister w rządzie Repubiki Indii Ram Vilas Paswan, stojący na czele Lok Janshakti Party, sojusznika BJP premiera Modiego w piątek stwierdził, że nie może być dyskryminacji z powodu płci, jeśli kobiety mogą latać w kosmos, to nie ma powodu, dla którego nie mogą wejść do świątyni". Dodał też, że to normalne że ministrowie w rządzie mają różne zdania.
Wieczorem doszło do ataków bombowych w mieście Thalassery na cztery domy działaczy CPI (M) i jedn na dom działacza BJP, jak poinformowała tamtejsza policja
Do wieczoru w piątek aresztowano i zatrzymano blisko 3 tyś. osób
Stanowisko w sprawie konfliktu w Krali zajął również sekretarz generalny ONZ Antonio Guterre, wzywając strony konfliktu do przestrzegania prawa i nazywając zakaz wstępu kobiet do świątyni pogwałceniem praw człowieka.

Kim są śmiałe kobiety których czyn wywołał rozruchy i przyniósł co najmniej jedną ofiarę śmiertelną?
42-letnia Kanakadurga jest pracownicą rządową i przyjechała do Sabrimala 24-ego grudnia gdy tłum czcicieli Ayyappa przepędził grupę 11 kobiet, które przyjechały autobusem z Chennai (Madras) stolicy sąsiedniego stanu Tamilnadu.
Brat Kamadurgi poinformował "India Express", ze nie wróciła ona od tamtego czasu do domu a po zgłoszeniu sprawy na policji rodzina dowiedziała się, że Kandurga znajduje się pod ochroną policji, a miejsce jej pobytu jest tajne. Rodzina Kandurgi jest lat związana z CPI (M).
44-letnia Bindu jest aktywistką Communist Party of India (Marxist-Leninist) i wykładowczynią na wyższej uczelni, wcześniej pracowała jako adwokat, ona również od 24 grudnia nie pojawiała się w domu ani w pracy

Konflikt wokół Sabrimala nie jest konfliktem o prawa kobiet, a w dużym stopniu konfrontacją rządzącej od dziesięcioleci Keralą komunistów z wywodzącą się z radykalnych, konserwatywnych i nacjonalistycznych ugrupowań hinduskich BJP premiera Modiego, który w dniu uformowania łańcucha kobiet w Kerali, organizowanego przez stanowy rząd (zdominowany przez partie komunistyczne) opowiedział się za utrzymaniem zakazu wstępu dla kobiet do świątyni. Ta konfrontacja jest częścią walko wyborczej jaka obecnie toczy się w Indiach.
Wybory parlamentarne w "największa demokracji świata" potrfają aż 13 dni, na przełomie marca i kwietnia. Uprawnionych do głosowania jest 900 mln osób, więcej niż w UE i USA razem wziętych.
Sondaże dają niepewne zwycięstwo BJP premiera Modiego, która w samej Kerali ma tylko 1 mandat w legislturze stanowej.
Dość wyraźnie widoczne jest jak zarówno CPI(M) jak BJP chcą wykorzystać konflikt w kampanii przedwyborczej i odpowiedzialne są za podgrzewanie atmosfery.
Warto też zwrócić uwagę na zbieżność dat: 1 stycznia dochodzi do pokojowej manifestacji, zorganizowanej przez rząd stanowy tzw. "muru kobiet", w tym samym dniu premier Inii Narendra Modi odrzuca wyrok sądu najwyższego mówiąc, że zakaz wstępu kobiet do świątyni Sabarimala jest częścią religijnej tradycji. 2 stycznia dwie kobiety, powiązane z rządzącą w Kerali CPI(M) wchodzą w eskorcie policji do świątyni co wywołuje odruchy.
Spójrzmy też na liczby blisko 3 000 zatrzymanych i aresztowanych do piątku wieczorem, specjalne oddziały policji powołane w kilka godzin, uprawnione m.in. do rewizji mieszkań podejrzanych, zapowiedź zamrażani kont bankowych uczestnikom rozruchów. To nie jest państwo policyjne ale wyraźny ruch w tym kierunku
Wybuchają rozruchy, "podgrzewane" przez BJP z jednej strony i prezentującego bardzo twarde stanowisko premiera Kerali z drugiej. Działania obu stron tej politycznej rozgrywki można podsumować "albo my albo powrót do średniowiecza" z jednej strony a "albo my albo ci niszczący naszą religię maoiści" (o ile partia komunistyczna już dawno porzuciła idee rewolucji to grupy maoistów tzw. naksalici do dziś toczą walkę zbrojną).
Sama kwestia sądowego nakazu też nie jest jednoznaczna. warto spojrzeć na tę kwestię od strona praw grup religijnych, Czy sąd, rząd, władza są uprawnione do narzucania wyznawcom zasad kultu religijnego? Różnego rodzaju nakazy i zakazy, tabu funkcjonują w bardzo wielu religiach. Zasadniczą kwestią jaką warto tu rozważyć jest pytanie o to jak daleko może posunąć się rząd w ingerencji w prawa. Czy aprobujemy narzucanie przez władzę sposobów sprawowania kultu?
Obawy i oskarżenia hinduistów pod adresem CPI(M) ie są całkiem bezpodstawne jeśli pamiętamy przymusową ateizację jaka ciągle jeszcze ma miejsce w pobliskich Chinach i jaka jeszcze nie tak dawno miała miejsce w naszym kraju.

źródło:
NDTV
Indian Express
Hindustan Times
New Indian Express

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer