,,Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie"

Trudno przewidzieć co wydarzy się w Polsce w najbliższych dniach. Jak daleko posunie się obecna Władza a jak daleko Opozycja. Jak silny będzie opór społeczny i czy jego nasilenie doprowadzi, jak przy ustawie aborcyjnej do odwrotu rządu, czy wręcz przeciwnie - do jeszcze mocniejszego dokręcania śruby. Widać natomiast już bez wątpienia, że w jednym względzie PiS nie wyciągnął wniosków ze swojej porażki przed 10 lat. Obecny kurs to antagonizowanie kolejnych grup społecznych. Po niedawnym i trwającym nadal (kilka dni temu cofnięto dotację dla Fundacji ,,Autonomia" na działania anty-przemocowe)ataku na organizacje pozarządowe marszałek Kuchciński postanowił uderzyć w dziennikarzy. To najzwyczajniej w świecie głupie posunięcie doprowadziło do kryzysu parlamentarnego, nocnej blokady sejmu i wystąpienia Premier Beaty szydło z orędziem do narodu. Takie wystąpienia to rzecz nadzwyczajna, poza Nowym rokiem wygłaszane tylko w nadzwyczajnej, kryzysowej sytuacji. Warto więc nieco przyjrzeć się temu ważnemu wydarzeniu.

Przede wszystkim: świetny ghostwriter. Część przemówienia, wyraźnie skierowana do mieszkańców małych miast i wsi, eksponująca 500+ . Mogłaby się znaleźć w wystąpieniu szefowej mocno lewicowego gabinetu. Ta socjalna strona to coś co może dać PiS-owi wiele lat rządów przy rosnącym coraz bardziej poparciu.

Ale za to ,,reżyserzy tych wydarzeń'' (i cała ta część przemówienia) przynajmniej dla mojego wyczulonego ucha to propaganda PRL-u.
I właśnie do tego języka, lubią u nas sięgać prawica i narodowcy. Przecież blockquote>LEWACTWO" to termin wymyślony przez propagandzistów PZPR. Nota bene - PiS reprezentuje dokładnie taki sam "centralizm demokratyczny" , jak PZPR. Tłumaczy to też zachwyt tej opcji politycznej Chinami, gdzie absolutny centralizm pożeniono z kapitalizmem w którym nawet "wolny rynek" jest sterowany przez Komitet Centralny.
Odwołania do jedności i nad-wartości jaką jest Polska też nasuwają skojarzenia z retoryką "ustroju słusznie minionego", ale o wiele ciekawsze jest użycie kilkukrotnie określenia ,,dobra wspólne", które staje się jednym z głównych haseł "nowej lewicy".
Na zakończenie-pokazanie nadrzędności Jarosława Kaczyńskiego, który to Wielki Strateg zaproponował spotkanie marszałków sejmu i senatu a Pani Premier skromnie podkreśla, że ona ,,ze swej strony również zrobi wszystko", aby konflikt został zażegnany.
W szkolnej skali-przemówienie na 5, może nawet z plusem.
Ale za to mowa ciała... kompletnie sztuczna, nienaturalna, wyuczona, rodem z kiepskiego szkolenia. I niewiele lepsza intonacja. I taka, jakby Pani premier nie zgadzała się kompletnie z treścią swojego przemówienia, albo z jego mocno koncyliacyjną wymową. Czyli jak to ujął Wieszcz ,,Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie".

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer