Piegrzymka, emigracja, podróż (o tomiku "Wszystkie ryby świadomości)

Przez długi czas nie mogłem zebrać się do lektury wierszy Piotra, których zbiór dostałem w prezencie na mojej pożegnalnej imprezie, na tydzień przed wyjazdem z Polski. Każde dzieło jest właściwie dziełem otwartym, do którego swoje znaczenia dopisuje odbiorca i kontekst w jakim się znajduje podczas lektury.

wszystkie ryby.jpgMoją lekturę rozpocząłem dzień po zamachach na Sri Lance, śledząc i publikując informacje jakie dochodziły z wyspy.
Ten kontekst wyjątkowo mocno uzmysłowił to co jest sednem poezji Piotra-zwykłe codzienne życie, powszednie codzienne, drobne sprawy i czynności będące jednocześnie epifaniami absolutu. Karmienie ptaków, posiłek w małym lokalu w centrum miasta. To wszystko co składa się na codzienność nazywaną "życiem". której wagi często nie rozumiemy, której świętość bardzo łatwo nam umyka. Czcigodny Garchen Rinpoche gdy odwiedził w zeszłym roku Warszawę, powiedział w trakcie spaceru w Łazienkach, "Natura jest Buddą". Taka właśnie buddowatość Natury i całej codzienności przebija z wierszy Piotra.
Oczywiste są tu analogie do poezji Beat Generation, szczególnie do Gary Snydera, do którego nawiązuje choćby już tytuł "Sutr bodhisattwy ptasiej dobroci" ale jest to Snyder sprowadzony do tego co w twórczości Piotra, naznaczonej bardzo mocno piętnem zen, najważniejsze-do drobiazgu, codziennych drobnych gestach.
Bo, gdy Snyder pisał o potężnym, mitologicznym wręcz, Szarym Niedźwiedziu, Piotr tworzy obraz dobroci jaka jest dostępna każdemu i codziennie, karmienia ptaków w parku.
Są też tropy prowadzące w stronę imaginistów i ich kontynuatorów z New York School Of Art. Choć może być to też koincydencja, wynikająca ze wspólnej inspiracji poezją japońską. O ile nie da się za bardzo napisać klasycznego haiku po polsku, to istotę (Istność) tej formy-wyraźny obraz, stop-klatka kawałka rzeczywistości, przez którą widać jak prześwituje absolut, jest jednym z głownych motywów zbioru "wszystkie ryby świadomości"
Jest też w tym geście karmienia gołębi coś z miłoszowego (a cytat z Milosza otwiera zbiór) gestu przewiązywania pomidorów w obliczu nieuchronnej zagłady ("Piosenka o końcu świata) i coś z heroizmu Bernarda Rieux walczącego z dżumą, bez żadnej nadziei, świadomego, ze zwycięstwo nad dżumą nigdy nie jest ostateczne.
"Emigracja wewnętrzna", to termin który wybrzmiał w Polsce, w ponurych czasach stanu wojennego i był znakiem sprzeciwu polskich artystów i inteligentów, którzy odmawiali udziału w życiu publiczny PRL.
Dzisiaj potrzebujemy innej emigracji wewnętrznej, pielgrzymki do prawdziwego życia, do codziennych drobnych spraw, do dotykania ziemi, smakowania wody, czucia wiatru i słońca na skórze, od narastających konfliktów i nienawiści, od symulakrów jakie nas wypełniają za sprawą mediów i w jakich sami sobie i z siebie tworzymy, stając się organiczną końcówką mediów społecznościowych, organicznym nośnikiem cyfrowych memów.
Zbiór "Wszystkie ryby świadomości" może być w tej wędrowce znakomitym przewodnikiem.

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer