I Wielki Marsz Ludności Rdzennej w Waszyngtonie

W dniu 18 stycznia 2019 r. w stolicy USA - Waszyngtonie odbył się I Wielki Marsz Ludów Rdzennych.
Było to historyczne wydarzenie nie mające precedensu.
W Marszu wzięli udział przedstawiciele ludności rdzennej ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Ameryki Środkowej i Południowej, Karaibów, Afryki, Azji, Australii i Wysp Pacyfiku.

Marsz został zorganizowany przez oddolną organizację stworzoną przez społeczności tubylcze – The Indigenous Peoples Movement (Ruch Ludności Rdzennej) aby zwrócić uwagę świata na cierpienia i dyskryminację, jakie te ludy muszą znosić na całym świecie - swego rodzaju wciąż trwającą spuściznę kolonializmu. Marsz został zorganizowany na fali protestów wokół budowy ropociągu DAPL koło rezerwatu Siuksów Standing Rock w Dakocie Pd. na przełomie 2016 i 2017 r.
Jednym z Celów Marszu było zwrócenie uwagi na wyjątkowo wysoki odsetek przemocy wobec kobiet tubylczych. To właśnie wśród tych społeczności notuje się najwięcej aktów przemocy wobec kobiet obejmujących gwałty, morderstwa i zaginięcia. Według statystyk policyjnych USA 84% rdzennych kobiet z USA, w tym Alaski doświadczyło w swoim życiu przemocy, a ponad połowa z nich przemocy na tle seksualnym. 96% sprawców przestępstw wobec tych kobiet to osoby nie należące do społeczności tubylczych. Rdzenne kobiety na terenie USA są mordowane w stopniu dziesięciokrotnie częstszym, niż wynosi krajowa średnia. Podobne statystyki dotyczą tubylczych kobiet w Kanadzie.

Marsz miał także na celu zwrócić uwagę świata na problemy środowiska naturalnego, grabież rodzimych ziem ludów tubylczych, gorszy dostęp do opieki medycznej oraz systemową przemoc skierowaną przez rządy państw i korporacje wobec ludności rdzennej, dokonywaną rękami policji, wojska, czy też prywatnie wynajętych bojówek.

Zwracano też uwagę na „ekologiczny holokaust” wskutek realizacji tzw. „projektów rozwojowych” polegających m.in. na budowie ropociągów przebiegających przez tradycyjne terytoria, jak ropociąg DAPL, ropociąg XL Keystone, czy też ropociągi w Kanadzie zagrażające zasobom wody pitnej oraz miejscom kultu, wyręby lasów, budowę i rozbudowę kopalń jak np. kopalni łupków bitumicznych w kanadyjskiej prowincji Alberta.

Szacuje się że społeczności rdzenne mają pod swoją opieką większość najcenniejszych i najlepiej zachowanych pod względem przyrodniczym obszarów na ziemi zawierających 80% światowej różnorodności biologicznej (z wyłączeniem oceanów).
Wypracowany przez wieki model zarządzania środowiskiem przyrodniczym, charakterystyczny dla tak wielu rdzennych społeczności połączony z głęboką duchową więzią z naturą okazuje się skutecznym środkiem ochrony przyrody, różnorodności biologicznej oraz depozytów biowęgla tak ważnych w dobie walki ze zmianami klimatu.

Bardzo prawdopodobne, że ludy rdzenne na całym świecie wraz z ich mądrością, wartościami i tradycyjną wiedzą (indigenous knowledge) stanowią kluczowy element w zahamowaniu postępującego szóstego wielkiego wymierania gatunków, zmian klimatycznych oraz w procesie społecznego i duchowego uzdrowienia ludzkości.

Marsz dotarł do Mauzoleum Lincolna, gdzie przed laty Martin Luter King wypowiedział swoje słynne słowa: „Miałem marzenie...”.
Tam właśnie spotkali się razem ludzie rasy brązowej, białej, czarnej, żółtej i czerwonej w jednym kręgu.

Marszu nie powstrzymał nawet nieprzyjemny incydent ze strony organizacji młodzieżowych powiązanych z Donaldem Trumpem i uczniów z jednej z katolickich szkół – Convington Catholic School, którzy próbowali powstrzymać marsz. Członek starszyzny indiańskiego plemienia Omaha - Nathan Phillips, weteran wojny w Wietnamie, były dyrektor Native Youth Alliance oraz Strażnik Świętej Fajki został otoczony przez trzydziestu młodzieńców drwiących z niego, gdy ten niewzruszenie grał na bębnie wyśpiewując modlitewną pieśń. Buńczuczność tych młodych ludzi połączona z brakiem elementarnego szacunku wobec starszych, nie wspominając o braku szacunku wobec inności, w zderzeniu z głębokim i niewzruszonym spokojem Nathana Phillipsa obiegły świat i z pewnością przejdą do historii tak, jak i cały Marsz. Szkoła, do której należeli krnąbrni uczniowie wysłała oficjalne przeprosiny.
Jak powiedziała Nathalie Farfan, jedna z organizatorek Marszu, komentując zajście, wśród niektórych tych młodych katolików mogło dojść do zarezonowania z poczuciem świętości i to jest dobra wiadomość. Ci sami młodzi ludzie, którzy drwili sobie, dzięki tak godnej postawie Philipsa poczuli się rozemocjonowani.

A oto niektóre wypowiedzi indiańskich kobiet, które brały udział w Marszu:

„Nasi przodkowie nie widzą separacji. Znają miłość, znają światło, ale wiedzą też, jak walczyć. Wiedzieliśmy, jak mamy siebie chronić, wiedzieliśmy, jak przetrwać, dlatego wciąż tutaj jesteśmy.”

„Byliśmy wielkimi strażnikami naturalnych zasobów, środowiska i Matki Ziemi i naszą odpowiedzialnością jest kontynuowanie tej roli.”

„Jestem tu po to, aby wypełnić przepowiednię Inków o spotkaniu Orła i Kondora i ta przepowiednia właśnie się spełnia. To cudowne! Właśnie tu tworzy się historia”.


Tomasz Nakonieczny

Źródła: ‘These are human rights issues’: Indigenous Peoples March highlights Native challenges locally, globally
Indigenous Peoples Stage Solidarity March on Washington
Indigenous Peoples Movement
Guy with a MAGA hat mocking a elder Native American protestor at Indigenous Peoples March

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer