Weganin jako klient

Weganizm, z czego w Polsce chyba mało osób zdaje sobie sprawę, to nie tylko domena dietetyczno-społecznych rewolucjonistów i nawiedzonych hobbistów ale też wazżny temat dla biznesu i rodzący się ruch konsumencki

800px-Vegan-Restaurant-in-Chennai-VeganeR-1.JPG
Trochę statystyki:
W Indiach wegetarianie i weganie stanowią 40% ludności (badania z 2007 roku prowadzone na zlecenie jednej z największych indyjskich gazet The Hindu i telewizję CNN-IBN). Nie dziwi więc, że jedna z największych indyjskich sieci marketów kilka lat temu ogłosiła, że eliminuje ze swojej oferty wszelkie produkty mięsne. Z kolei w Holandii rynek substytutów mięsa był po roku 200 najszybciej rosnącym rynkiem, notując rocznie 25% wzrost sprzedaży. Natomiast najwięcej procentowo wegan i wegetarian w Europie jest we Włoszech, Niemczech i Szwecji-po ok 10%.

W Polsce (według badań instytutu Homo Homini z 2013 roku) jest około miliona (3,2%) wegan i wegetarian. Kolejny milion osób które rozważają czy planują przejście na taka dietę w niedługim czasie. Natomiast w grupie wiekowej 24-32 ten odsetek wynosi aż 10%, kolejne 20% jest zainteresowanych produktami dla wegetarian i wegan.

W Warszawie doskonale widać te modę na wege. W zeszłym roku amerykański portal Happy Cow uznał naszą stolicę za najszybciej rozwijający się rynek lokali wege na świecie.

Weganie to coraz większa, dobrze zorganizowana (w stowarzyszeniach, społecznościach internetowych, grupach konsumenckich), świadoma i wymagająca grupa konsumentów, dzięki mediom społecznościowym błyskawicznie wymieniających się informacjami o produktach i firmach.

Weganie potrafią spędzić wiele godzin na badaniu składu i pochodzenia produktu. Kto poza weganami wie, ze np. tauryna może być pochodzenia roślinnego bądź zwierzęcego? I który energetyk którą zawiera? Jeden z producentów wykorzystał to i na swoich puszkach zamieszcza informację, ze napój jest wegański.

Czasami firma może "strzelić sobie w kolano". np. reklamując skórzane fotele w samochodzie czy obciągniętą skórą kierownicę (autentyczna sytuacja, kiedy nieświadomy sprzedawca zareklamował skórzane elementy samochodu i stracił klienta).

Weganie są jedną z nielicznych grup w Polsce świadomych jak dużą mają siłę i potrafiących z niej korzystać. A dzięki rozbudowanej sieci kontaktów w mediach społecznościowych, przychylna bądź negatywna opinia błyskawicznie rozprzestrzenia się na całą Polskę.

Warto tu zadać też sobie pytanie jakie warunki powinna spełniać oferta i firma by zostać uznana za wegańską. Czy niewykorzystywanie zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego wystarczy? Czy firma taka jak Reserved wyzyskująca pracę dzieci i współodpowiedzialna za śmierć ponad tysiąca osób w katastrofie w Szabharze, kiedy zawalił się przeciążony budynek szwalni i jej produkty mogą się znaleźć na takiej hipotetycznej liście firm wegańskich czy Vegan friendly. Niekiedy mawiam, ze w Warszawie bardzo mało jest wegańskich lokali, że zdecydowana większość to miejsca serwujące kuchnię roślinną, ze względu na warunki pracy i sposób traktowania pracowników.
Jeżeli ruch wegański ma się rozwijać i być czymś więcej niż kółkiem dziwaków dietetycznych, musi w którymś momencie zmierzyć się z tymi pytaniami. Jako konsumenci mamy ogromna siłę, potrzebujemy wegańskiego Ralpha Nadera by tę sile wykorzystać do głębokiej przemiany społeczno-ekonomicznej

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer