Zamknąć drzwi dla nienawiści, otworzyć dla miłości

Nie, nie będę zamieszczał żadnych "wymyślnych" memów, których autorzy jednak (celowo czy mimowolnie) bagatelizują śmierć człowieka w Ełku. Nie będę, chociaż również boję się rasizmu, szowinizmu, ksenofobii, zwłaszcza gdy przybierają tak agresywne formy. Nie będę, chociaż za skandaliczną uważam wypowiedź ministra Błaszczaka o "zrozumieniu" dla sprawców zajść. Nie mam takiego "zrozumienia"!
Jednak nie mam również zrozumienia dla kogoś, kto pisze: "skoro ukradł, to czego się spodziewał"! Zginął człowiek - mój i Twój brat - tak samo jak moi i Twoi bracia, którzy pracują w licznych polskich "kebabach" lub/i maja ciemniejszy odcień skóry, truchleją w tej chwili ze strachu przed żądnymi zemsty! Kilka dni temu bylem w takim 'kebabie' - w Warszawie, tuz po interreligijnym spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzysznie Milinda. W tej chwili myślę zarówno o jego pracownikach, którzy zwijali się jak w ukropie by przygotować jedzenie dla masy wygłodniałych klientów, przewalających się przez lokal i serwujących naprawdę szeroki asortyment potraw (wiem coś o tym, bo w Holandii jestem klientem takich przybytków od 20 lat, więc potrafię docenić!) jak i o przemiłej uczestniczce spotkania - polskiej konwertytce na islam, zaangażowanej w dialog międzyreligijny. Bardzo bym chciał, by Polska pozostała dla nich spokojnym domem, miejscem, w którym żyją bez strachu, bez leku o przyszłość. W nie mniejszym stopniu chciałbym jednak, aby był to kraj, w którym, gdy ktoś kradnie coś w sklepie, wzywa się policję, a nie sięga po nóż!
Nie wiemy co dokładnie zaszło w Ełku. Nie wiemy, co POPRZEDZIŁO fatalne ciosy. I to już powinien być wystarczający powód, by zachować powściągliwość i powstrzymać się od nadmiaru komentarzy - zwłaszcza tych agresywnych, napastliwych, kierujących obraźliwe epitety w którąkolwiek ze stron. Wiemy natomiast, ze zginął człowiek a inni ludzie boją się w tej chwili o swoje życie i mienie.
W polskim internecie wielokrotnie wyśmiewano przejawy solidarności, które miały miejsce po aktach terroryzmu w Paryżu, Brukseli itd. Wykpiwano wspólne marsze, pisanie kreda po chodnikach, świece i balony. Może teraz zrozumiecie, Drodzy Krajanie, sens tych aktów oporu. Tak, BO TO SĄ AKTY OPORU: przed nienawiścią, agresją, żądzą mordu, ale również przed własną żądzą zemsty, która może jedynie dalej napędzić spiralę przemocy!
Kilka dni temu śpiewaliśmy "Bóg się rodzi, moc truchleje". Jaka moc? Właśnie ta, która nakazuje się zbroić, napadać, niszczyć - moc naszego własnego lęku, z którego rodzi się żądza panowania nad innymi. I tak - jestem przekonany, ze obezwładnić może ją tylko ta inna moc - wypływająca ze słabości i podatności na zranienia dziecka, które jest całkowicie zależne od innych - od ich troski, ich opieki, ich człowieczeństwa. Dlatego właśnie bardziej wierze w podawanie sobie dłoni, w ciche protesty, w pisanie kredą po chodnikach - jednym słowem we wszystko to, co wyśmiewacie! - aniżeli w siłę ręki ściskającej karabin, nóż, bombę albo petardę. Jest taki film, opowiadający o wydarzeniach jesieni roku 1989 w Lipsku - tuż przed upadkiem Muru Berlińskiego. Nazywa się "Nikolaikirche" i opowiada m.in. o pokojowych demonstracjach, których centrum był ten lipski kościół. W jego ostatniej scenie masa ludzi zbliża się do siedziby tamtejszego SB - zwanego STASI. Zgromadzeni w budynku funkcjonariusze obawiają się, że zostaną zlinczowani. Gdy tłum dochodzi w to miejsce, pojawiają się jednak ludzie, którzy otaczają go kordonem i uczestnicy demonstracji, zamiast szturmować budynek, zapalają pod nim świece. Obserwujący tę scenę z okna generał STASI mówi wtedy: "Na wszystko byliśmy przygotowani, tylko nie na modlitwy, śpiewy i świece". Mam nadzieje, że w Ełku znajda się takie miejsca, jak Nikolaikirche w Lipsku. I ludzie, którzy, miast truchleć przed złymi mocami, przyczynią się do tego, ze one struchleje. Pamiętajcie, Boże Narodzenie trwa 12 dni a poza tym: Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.Support_Anna_Hazare_Silent_March,_BITS_Pilani.jpg

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer