Mnisi-ekolodzy w Tajlandii wnoszą moralny wymiar w ruch ekologiczny

Rozwój gospodarczy w Tajlandii przyspiesza, ale pociąga on za sobą co raz większy ubytek powierzchni lasów wycinanych pod nowe farmy kontraktowe. Siedliska przyrodnicze ustępują miejsca nowym fabrykom, a życiodajna gleba ulega erozji. W efekcie co raz większe powodzie pustoszą regiony Tajlandii podczas pory deszczowej.
Jednak pośród szczątków zachowanej przyrody można spostrzec nietknięte drzewa ubrane w pomarańczowe szaty. Drzewa te uznawane są za święte i chronione są przed zniszczeniem. Zostały one [przez mnichów] wyświęcone na mnichów.

Gdy Papież Franciszek wzywa przywódców religijnych do wzmożenia wysiłków na rzecz ochrony środowiska, tajscy mnisi buddyjscy odpowiadają na to wezwanie. Poprzez rytuały, takie jak wyświęcanie drzew, niektórzy mnisi w Tajlandii integrują buddyjskie zasady z ruchem ekologicznym, aby uzyskać wsparcie od swoich zwolenników i zachęcić ich do zrównoważonych praktyk.

Dr Susan Darlington, profesor antropologii i studiów azjatyckich w Hampshire College w Stanach Zjednoczonych i autorka książki „The Ordination of a Tree”, wyjaśnia, że ochrona drzew jest formą zasługi – ważną praktyką w buddyzmie. Gromadząc zasługi poprzez wykonywanie dobrych uczynków buddyści zapewniają lepsze życie przyszłe i przybliżają się do osiągnięcia oświecenia, a ostatecznie Nirwany.

"Dokonywanie zasług jest niezwykle ważne dla tajskich buddystów." - Mówi dr Darlington. "Postrzegają [ceremonie wyświęcania drzew] jako akt zasługi, który może pomóc w odrodzeniu, a w niektórych przypadkach osiągnąć powodzenie już w tym życiu".

Jednym z głównych celów filozofii buddyjskiej jest przerwanie cierpienia, a lasy w Tajlandii z pewnością cierpią.
"Są miejsca w północnej Tajlandii, szczególnie w prowincji Nan, gdzie było dużo wylesień. W skutek tego obszary dorzeczy wypełniają wodę błotem, mułem i spływem pestycydów powodując bardziej poważne powodzie w porze deszczowej i bardziej dotkliwe susze w porze suchej "- mówi Gordon Congdon, kierownik programu ochrony dla WWF-Tajlandia. - "Pod wieloma względami zmiana klimatu pogłębia problemy, które już istnieją."

SPOŁECZNI PRZYWÓDCY
W społeczeństwie Tajlandii, gdzie 90% mieszkańców wyznaje buddyzm mnisi odgrywają bardzo ważną rolę jako społeczni przywódcy. Ludzie szukają u nich przewodnictwa we wszystkich aspektach życia.
Przy tak ogromnym wpływie na wioski w całej Tajlandii mnisi wykorzystują swoją pozycję, aby dodać wyjątkowego wymiaru moralnego ruchowi ekologicznemu. Jednak same rytuały nie wystarczą.

Chociaż buddyzm jest religią znaną zwykle ze swojego oderwania od społeczeństwa, mnisi- ekolodzy uważają, że ich religia jest w sposób nieodłączny powiązana jest z naturą. Mnisi buddyjscy, tacy jak Phrakhu Ajan Somkit, który ma swoją siedzibę w prowincji Nan w północnej Tajlandii, gdzie wylesianie jest poważnym problemem, wkracza do sfery politycznej, aby skonsultować się z urzędnikami państwowymi w sprawie inicjatyw środowiskowych i praw dla rolników z obszarów wiejskich. Inni mnisi, tacy jak Phrakhu Win Mektripop, mnich-ekolog z Bangkoku, próbują znaleźć bardziej zrównoważone rozwiązania codziennych problemów, wdrażając panele słoneczne w świątyniach i pomagając mieszkańcom wsi budować tanie chaty z błota i naturalnych materiałów.

"Budda urodził się się pod drzewem, został oświecony pod drzewem i jego pierwsze kazanie było pod drzewem. Widzimy, że większość jego życia była związana z lasem". - Mówi Phra Win. Posiadając tytuł magistra ekonomii środowiska na Uniwersytecie Chulalongkorn, Phra Win rozumie znaczenie rolnictwa dla wiejskiej populacji Tajlandii.
W związku z tym, że społeczeństwo tajskie przesunęło się ze statusu o niskim dochodzie w stronę społeczeństwa o wyższych dochodach w okresie krótszym, niż jedno pokolenie, równowaga potrzeb ekologicznych i gospodarczych nie była głównym celem rozwoju gospodarczego kraju. Na przykład duże firmy, takie jak CP All Public, która posiada ponad 10 000 sklepów 7-Eleven w Tajlandii, korzystają z szybkiego tempa wzrostu, zlecając rolnikom z obszarów wiejskich masową produkcję jednolitych upraw, takich jak kukurydza i ryż.
Rolnicy sieją kukurydzę i zbierają plon, który potem sprzedają dużej firmie i zarabiają jedynie tyle, aby spłacić swój dług. Tworzy to błędne koło zależności od dużych firm, a rolnicy nigdy nie idą naprzód, co prowadzi tylko do coraz większej liczby wylesień.
Nie widząc innych opcji, rolnicy kontynuują niezrównoważone praktyki, które pozbawiają gleby cennych składników odżywczych, a u nich samych pogłębiają zadłużenie. Jednak mnisi-ekolodzy pracują nad zapewnieniem alternatywy korzystnej zarówno dla środowiska, jak i dla ludzi.


EDUKACJA

Kolejnym z najbardziej szkodliwych problemów ochrony środowiska w Tajlandii jest po prostu brak wiedzy.

„Kiedy mieszkałem z rolnikami podczas moich studiów doktoranckich, nigdy oni nie używali terminu zmiany klimatyczne”.- Mówi Vaddhanaphuti. - "Jednak wiedzieli, że klimat zmienił się na podstawie tego, jak wpłynęło to na ich gospodarstwa."

Aby pomóc w nauce rolników na temat środowiska, Phrakhu Sangkom Thanapanyo Khunsuri, wybitny mnich-ekolog z siedzibą w Chiang Mai opracował alternatywną szkołę rolniczą poprzez swoją świątynię w Chonburi, zwaną Centrum Medytacyjnym Maab-Euang dla Ekonomii Wystarczającej, zajmującym się gospodarką suwerenną. Z 49 pełnoetatowymi studentami w roku 2018 Phra Sangkom połączył buddyjskie koncepcje osobistej refleksji i teorię zwaną "ekonomią wystarczającą". Koncepcja ta została opracowana przez poprzedniego króla Tajlandii, Bhumibol Adulyadej i zachęca do samodzielnego rolnictwa, samowystarczalności i oderwania od dóbr materialnych.
Wraz z zajęciami dydaktycznymi w swojej szkole i pracą w terenie, Phra Sangkom często podróżuje po Surin i Chiang Mai, aby bezpośrednio przekazać ludziom swoją filozofię. Każda jego przemowa gromadzi zwykle ponad 100 uczestników.

"Jeśli ludzie zrozumieją, że dżungla dostarcza im tlenu, wody, dobrego jedzenia, lekarstw i ubrań, czy myślisz, że oni pomogą ja chronić?" - Zapytał Phra Sangkom, wskazując na swoją farmę wypełnioną mango, bananami, ryżem itp. - "Oczywiście!"

WROGOWIE I SOJUSZNICY

Mnisi-ekolodzy, tacy jak Phra Sangkom zostali uznani za czołowych zwolenników ochrony środowiska w Tajlandii, ale niektórzy z nich znaleźli się też na celowniku.
W miarę, jak ich wpływ ekologiczny na społeczeństwo rozprzestrzenia się po całej Tajlandii, mnisi pomagają w uzyskaniu coraz większej ilości praw dla rolników i ludności rdzennej do lasów społecznych, co zabiera ziemię zarówno od rządu, jak i od firm zajmujących się pozyskiwaniem drewna i ropy. Niektórzy mnisi są ścigani przez tajski rząd za ich kontrowersyjny aktywizm. Inni zostali zamordowani, jak Phrakhu Supoj Suvacano, mnich-ekolog zaangażowany w próbę zapobieżenia przekształceniu terenu wokół centrum medytacyjnego w Chiang Mai w farmę mandarynek.

Nawet w obliczu tych zagrożeń wielu mnichów-ekologów kontynuuje swoją pracę, która zaczęła otrzymywać pomoc i wsparcie od innych placówek, takich jak lokalne uniwersytety i organizacje pozarządowe.
"Rozumiemy, w jaki sposób możemy sprowadzić buddystów, którzy właśnie siedzą i medytują, do świata, aby poradzić sobie z cierpieniem". - Powiedział Somboon Chungprampree, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Sieci Zaangażowanych Buddystów, organizacji, która pracuje nad połączeniem aktywistów buddyjskich i niebuddyjskich z całej Azji. - "Nie chodzi tylko o osobiste cierpienie. Istnieje jeszcze społeczne i środowiskowe cierpienie, a ludzie muszą dowiedzieć się, w jaki sposób mogą pomóc jako buddyści".

Kiley Price

Tłumaczenie: Tomasz Nakonieczny

Źródło:
In Thailand, Ecology Monks Add a Moral Dimension to the Environmental Movement

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer