Susza

2018 to trzeci rok z rzędu w którym podczas wzrostu plonów Europa ogarnięta jest suszą. Na zdjęciach Europejskiej Agencji Kosmicznej (ang. European Space Agency, ESA) widać ziemię Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii oraz częściowo Niemiec i Francji, której barwa pod wpływem słońca zmieniła się z zielonej na brązową.

Anomalia w opadach także w Polsce powodują straty zarówno w przypadku gospodarstw rolnych, dzikiej przyrody, a nawet miejskich ogródków działkowych.

W lipcu br. wg danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi powierzchnia zniszczonych upraw wynosiła ponad 2,2 mln hektarów. Liczba ta nadal rośnie. Okazuje się, że nawet w oazach miejskiej zieleni, czyli w ogródkach działkowych większość pomidorów na wierzchu jest spalona słońcem a w środku ugotowana. Z kolei ogórki szczególnie te rosnące od południa błyskawicznie żółkną i mają gorzki smak. A to ze względu na zwiększający się w nich na skutek suszy poziom kukurbitacyn.

Globalne ocieplenie powstałe w wyniku nadmiernej emisji gazów cieplarnianych zubaża już naszą spiżarnię.
Z czasem najprawdopodobniej tak, jak to już na miejsce w Afryce.
Co możemy zrobić?

Po pierwsze oszczędzać wodę, zbierać deszczówkę, nie marnować jedzenia i co bardzo ważne nie wysuszać dodatkowo ziemi nawozami chemicznymi. Unikajmy też koszenia trawy, które ułatwia dostęp promieniom słonecznym do gleby, pozbawiając ją bioróżnorodności i naturalnego chłodzenia zieloną gęstwiną. Uprawiajmy rośliny miododajne - im więcej pszczół tym więcej plonów. I co wyda się niektórym z nas niezwiązane z tematem zapobiegania suszy, nie dopiekajmy sobie nawzajem stojąc na włączonym silniku. Emitujemy przecież wtedy zanieczyszczenia, które powodują efekt cieplarniany i wzmagają suszę a także smog. Pyły zawieszone ze spalin wymieszane z pyłkami roślin to fatalna mieszanka dla naszych płuc. Powodująca infekcje także latem. Osobista wygoda nie jest ważniejsza od jakości wspólnego powietrza
i postępujących zmian klimatu, które wszyscy możemy, zaczynając od małych kroków, starać się powściągać.
Również mając na uwadze, że nie da się pogodzić pędu zarabiania dla coraz większego konsumowania z ochroną życia na naszej planecie. Już teraz widać, że cenniejszy niż majątek, może okazać się kawałek własnej ziemi na którym możemy uprawiać beż pospieszania sztucznie do wzrostu warzywa, owoce i zioła. Pod warunkiem, że obok nie działa kopalnia odkrywkowa, nie wyschły zapasy wody słodkowodnej, mamy własną studnię i nie zostanie ona zatruta ściekami z czyjejś produkcji. Dzielmy się więc wiedzą i gromadźmy dobra w sobie a nie na zewnątrz. Inaczej będziemy jak te pomidory. Ugotowani zanim dojrzejemy.
Ugotowane plony_2.jpg

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer