Czym jest Milinda

"Wierzę, że spotkanie buddyzmu ze światem Zachodu zaowocuje czymś bardzo ekscytującym i ważnym. Społeczeństwo zachodnie reprezentuje pewne wartości, takiej jak naukowe widzenie świata, duch swobodnej dociekliwości czy demokracja.

Jeśli buddyzm połączy się z tymi wartościami, ludzkość zyska coś całkiem nowego i ogromnie fascynujacego.

Wymieńmy kilka przykładów: druk wynaleziono w Chinach, a metalową czcionkę w Korei, ale kiedy na Zachodzie ruszyły drukarnie, słowo drukowane stało się bardzo ważnym środkiem porozumienia. Proch strzelniczy jest chińskim wynalazkiem, lecz kiedy zaczęli go produkować mieszkańcy Zachodu, zmieniło to oblicze Ziemi. Herbatę odkryto w Azji,a potem sprowadzono na Zachód i zapakowano w saszetki do szybkiego parzenia. W połączeniu z zachodnimi metodami działania buddyjska zasada niedwoistości widzenia i postępowania całkowicie zmieni nasz styl życia. Buddyści amerykańscy odgrywają bardzo ważną rolę w życiu wszystkich ludzi, ponieważ dzięki nim buddyzm styka się z cywilizacją Zachodu.

Nie istnieje jeden jedyny buddyzm. Ma on wiele szkół. Ilekroć wkracza do jakiegoś kraju, kraj ten przyjmuje jego naukę w nowej, dotychczas nieznanej postaci. Kiedy po raz pierwszy odwiedziłem tutejsze wspólnoty buddyjskie, poprosiłem jednego z przyjaciół, żeby mi pokazał swojego Buddę, czyli Buddę amerykańskiego. Był zaskoczony moją prośbą, bo myślał, że Budda jest uniwersalny. Tymczasem Chińczycy mają Buddę chińskiego, Tybetańczycy - tybetańskiego, a i nauki każdego z nich różnią się od innych nauk buddyjskich. Buddyzm nauczany w waszym kraju rózni się od nauk buddyjskich wykładanych gdzie indziej. Jeżeli buddyzm ma być buddyzmem, musi pasować do mentalności i kultury społeczeństwa, któremu służy.

W istocie zadałem przyjacielowi bardzo proste pytanie: "Gdzie jest wasz bodhisattwa? Pokaż mi amerykańskiego bodhisattwę". Ale mój przyjaciel nie mógłspełnić tej prośby. "Pokaż mi amerykańskiego mnicha, mniszkę, amerykański ośrodek buddyjski". Sprawy te nie są jeszcze dla wszystkich oczywiste. Według mnie można czerpać naukę z innych tradycji buddyjskich, trzeba jednak ukształtować własną odmianę buddyzmu. Wierzę, że dzięki żarliwej praktyce stworzycie niebawem swój własny buddyzm. "
z książki "Spokój to każdy z nas" (cytat za Cybersngha http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php)

Grecki król Milinda (Menander) jest bohaterem indyjskiego tekstu Milindapanha (Pytania Króla Milindy), będącego pierwszym spisanym świadectwem nie tylko kontaktu Greków z buddyzmem ale i ich aktywnego zainteresowania Dharmą.
Dzisiaj zgodnie z przepowiednią Padmasabhawy, nauka Buddy dociera coraz szerszym strumieniem na Zachód. I tak jak wszędzie i zawsze w swojej historii łączy się i zmienia wchodząc w kontakt z każda kolejną kulturą.
Projekt Milinda powstał z fascynacji i potrzeby serca- fascynacji tym jak Dharma zmienia nasze społeczeństwo i kulturę i jak sama ujawnia swoje nowe aspekty i potrzeby dzielenia się, w niesekciarski sposób przejawami tego procesu.
Chcemy również zastanawiać się wspólnie nad nowymi wyzwaniami, problemami jakie pojawiają się w zetknięciu Dharmy z Zachodem- z biznesem, współczesnym systemem politycznym, prawami autorskimi czy rozwojem nowych technologii.
Te wyzwania to nie tylko nadzieje i możliwości to również zagrożenia i problemy i o nich też chcemy informować i dyskutować.
Administratorzy strony absolutnie nie pretendują do reprezentowania czystego buddyjskiego punktu widzenia ani do wypowiadania się w imieniu jakiejkolwiek szkoły buddyjskiej. Jakiekolwiek błędy i wypaczenia są wyłącznie naszymi własnymi i są efektem naszej nieczystej karmicznej wizji.
Jakiekolwiek dzięki istnieniu tej strony i Projektu wyniknie dobro dedykujemy je szczęściu i oświeceniu wszystkich istot a także zdrowiu i długiemu życiu naszych drogocennych Nauczycieli szerzących Naukę Buddy w krajach Zachodu

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer