Motyle Święta Zmarłych na wyginięciu

Ulotność życia przywodzi mi na myśl motyle.
Niesamowite motyle Monarchy, które właśnie
w dzień Święta Zmarłych, nadlatują wielomilionowym rojem
do Meksyku.

Danaidy wędrowne (Monarch butterfly) migrują na zimę jak ptaki, pokonując do 4 tys.km.
Wrażenie jest magiczne i magnetyczne zarazem.
Obsiadają gęsto gałęzie drzew na oczach tańczących
w barwnych korowodach z okazji Día de los Muertos.
Magnetyczne, bo nawigują się wyczuwając inklinację magnetyczną, bezbłędnie obierając kierunek południowy magnetycznego pola ziemskiego.

Niestety ich populacja dramatycznie spadła w wyniku używania w Ameryce i nie tylko herbicydów niszczących trojeść - żywicielską roślinę ich gąsienic. A także z powodu wycinania
lasów meksykańskich dla upraw awokado przez kartele.
Uprawy te podobnie jak palm na olej palmowy, zabierają wodę mieszkańcom a dają zysk kartelom. Woda jest prawem każdego człowieka a nie biznesmena.

Jak się okazuje Monarcha dotarł i do Polski, ale raczej jeszcze nie w wyniku ocieplenia klimatu, a z hodowli.
Niewykluczone jednak, że w wyniku wzrostu temperatury,
tak jak w tegorocznym październiku, te motyle posiadające -nomen omen - receptory światła niebieskiego nazywane kryptochromami, będą latać nad nami i grobami.

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer