Obróbka skrawaniem

Po wtorkowym sukcesie Andriana Zandberga, zaczęło się w środę rano coś co nazywam "obróbką skrawaniem".
Tomasz Sikora w natemat popełnił dwa teksty, atakujące personalnie Adriana i partię Razem. Jako pierwszy chyba napisał o Razem - (post)komuniści i lewacy.
Wipler i Jastrzębowski wyciągają "haki".

Polityka "hakowa" (prowadzona jest jak widać nie tylko przez polityków, pytanie czy ten kto ją uprawia zasługuje na miano "dziennikarza", czy raczej "funkcjonariusza") - to jeden z syndromów choroby która gnębi nasza politykę.
Oczywiście jest też obróbka ze strony "lewicowej". Zandberga atakuje Karolina Korwin-Piotrowska, Joanna Erbel pisze, że Barbara Nowacka wypadła jak świetna szefowa, świetnej lewicowej partii a Adrian jak szef młodzieżówki tej partii - piękny manewr..delikatnie mówiąc „erystyczny”.
Razem zaatakował Adam Wajrak za plany przekopania Mierzei Wiślanej. To bardzo ciekawy przykład pokazujący różnicę, między „inną polityką” a tym z czym mamy do czynienia od lat w polskim parlamencie.
W uroczy sposób umniejszała Adriana: "To jakaś gwiazda? Strzelił gola?" - z kolei Henryka Bochniarz. Było to równie "urocze" jak jej reakcja na podniesioną przez Razem w programie kwestię uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy: "Ta instytucja może spełnić pożyteczną rolę, jeśli będzie współpracować z pracodawcami". A do dziennikarza: ,,Dlaczego Pan nie mówi jakie chcą podatki nałożyć?!".
Zabawne jest rozdarcie prawicy. Częsty w pierwszej chwili zachwyt i gratulacje, i "taka lewica będzie dobrze służyć Polsce" przechodzi szybko w panikę, atak i przerażenie po przeczytaniu programu. Główna treść przekazu tutaj już w czwartek sprowadzała się do "75%, 75%!, 75%! Oni poważnie traktują lewicowość! RATUNKU!"
Adrian jest wszędzie.... Aż boję się otworzyć lodówkę. Dobrze, że zaraz cisza wyborcza.

Swoja drogą-mam wrażenie, że wiele osób po prostu nie jest w stanie zrozumieć sposobu działania Razem. Bo zwyczajnie tego nie ma na ich "mapie" rzeczywistości. Piotr Kraśko czy Henryka Bochniarz są świetnym przykładem. Sposób myślenia w którym - to nie PKB jest najważniejszy a jakość życia obywateli jest nie do wyobrażenia dla "klasy próżniaczej".

Fenomen Razem to organizacja od dołu. Od dołu jest tworzony i zmieniany program. Tak pojawiła się w nim kwestia praw zwierząt czy dostępności opieki psychiatrycznej i psychoterapeutycznej.
Kwestie takie pojawiają się zazwyczaj jako temat na wewnętrznym forum partyjnym i po długiej dyskusji stanowisko w danej sprawie trafia do programu czy oficjalnego oświadczenia partii. Co więcej, gdy jakieś rozwiązanie okazuje się błędne, czy wątpliwe jest to pole do dyskusji i zmian.
Jak ten mechanizm działa pokazała chociażby sprawa przekopu przez mierzeję wiślaną, podniesiona na dwa dni przed ciszą wyborczą przez Adama Wajraka. Reakcja była błyskawiczna i oddolna. W Razem rozpoczęła się na ten temat dyskusja po której Adam Wajrak napisał: "No i jaki miły dzień. Wiele się wyjaśniło i mogę znów tym RAZEM zagłosować z czystym sumieniem. Polityka transportowa z przekopami i regulacją Wisły, będzie jeszcze konsultowana i nie jest ostateczna Ufff, bardzo duże uff"
Media kreują obecnie Adriana Zandberga na przywódcę partii Razem. Jest to albo kompletne niezrozumienie, albo próba rozmycia bardzo ważnego wyróżnika "innej polityki".
Razem jest partią bez Wodza. Bez nadętych ego.
Warto zwrócić uwagę, ze trzy ugrupowania startujące do parlamentu mają w nazwie nazwisko swojego "guru".
W Razem decyzje podejmowane są od dołu, partia funkcjonuje demokratycznie i partycypacyjnie. Co jest fenomenem na naszej scenie politycznej zdominowanej przez system wodzowski. Obecny rozpad i indolencja PO pokazuje nieoczekiwany skutek uboczny tego systemu.

Przed nami cisza wyborcza, niedzielne głosowanie i czekanie na wyniki. Niezależnie od wyniku wyborów, niezależnie czy Razem przekroczy 5%, ma przed sobą wiele pracy i zadań. I nie chodzi tylko o bycie konsekwentną, konstruktywną, socjalną opozycją w parlamencie,czy poza nim. Przed Razem stoi zadanie ważniejsze i większe. Najbliższe lata, czas do kolejnych wyborów to dla Razem przestrzeń do pracy nad zmianą mentalności Polaków. To zadanie trudne, zdaniem wielu niemożliwe, ale jak powiedział na Konwencji Maciek Konieczny "niemożliwe staje się naszą specjalnością".
Żadna ustawa ani zmiana systemu podatkowego nie zadziała jak czarodziejska różdżka i nie rozwiąże problemów. Konieczna jest do tego zmiana mentalności Polaków, z mentalności indywidualnych egoizmów na mentalność wspólnego czy wspólnotowego dobra. To najważniejsze wyzwanie, jakie stoi przed Partią Razem w najbliższych latach.

Fenomen jakim stała się Razem w końcówce kampanii oddaje najlepiej słowo: NADZIEJA. Wiele osób, zarówno członków Razem, jak i tych którzy dopiero na niecałe pięć dni przed wyborami o Razem się dowiedzieli mówi, ze odzyskali nadzieję. Razem to nadzieja dla tych wszystkich którzy chcą zmian a nie odpowiada im wykrzywiona wściekłością i nienawiścią twarz Kukiza ani starszy pan lubiący Adolfa Hitlera.

Inna polityka jest możliwa. Inna niż ta, która jest rozgrywką marketingową. Inna niż antydemokratyczny i wodzowski model, dominujący w polskich partiach politycznych. Inna niż traktowanie programu partii, jak oferty w hipermarkecie. Inna czyli oparta na partycypacji, na dyskusji i osiąganiu konsensusu.

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer