Czas na zmianę

Od tygodnia w Polsce głównym tematem jest "afera podsłuchowa". Minister spraw wewnętrznych (sic!) czyli ktoś kogo zadaniem (przynajmniej w teorii) jest dbanie o praworządność, ubija polityczny interes z prezesem NBP, którego konstytucyjnym obowiązkiem jest pozostawanie poza sporami politycznymi. Panowie łamią prawo, łamią podstawę ładu Rzeczypospolitej, jaką jest konstytucja. I zamiast na ławie oskarżonych nadal siedzą na swoich stanowiskach.
ABW dokonuje "zajazdu" na redakcję Wprost. Zajazdu sprzecznego z prawem i zwyczajem. W takich bowiem sytuacjach, prokuratura WZYWA do siebie redaktorów a nie wysyła agentów, by ci zachowywali się jak każda inna banda gangsterów.

Zaniepokojenie cała sytuacją wyraziły Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Reporterzy Bez Granic.
Rząd i sprzyjające mu media usiłują całą dyskusję przekierować na tory teorii spiskowej, identycznie jak robi to opozycja w kwestii katastrofy w Smoleńsku. Zamach, spisek, próba zachwiania państwem Polskim, za którą bez wątpienia stoją "ruskie".
Kiedy przed wielu laty "trzech tenorów" tworzyło Platformę Obywatelską był to akt protestu przeciwko takiemu właśnie uprawianiu polityki. I zgodnie z zasadą "tar-baby" PO stała się dokładnie tym z czym walczyła.
Czas odejść panowie!
Ale co w to miejsce? czy mamy jakąkolwiek sensowna i rokującą nadzieje alternatywę?
O ile nie wydarzy się jakiś cud Pr-owy (a jak pokazał już kilka razy Donald Tusk, jest to możliwe) to najbliższe, wszystko jedno czy przyśpieszone czy nie, wybory wygra PiS. PiS z obsesją smoleńską, Maciarewiczem, niezrównoważonym "wodzem", PiS serwujący rządy CBA i nie mający właściwie programu poza postawieniem przed sądem Donalda Tuska i jego rządu.
Kolejna kwestia to pytanie z kim wejdzie w koalicję? KNP? prawicowy "plankton"-Polska razem, Solidarna Polska, itp? I czy Kaczyński zdolny będzie do dzielenia się władzą z koalicjantami? Doświadczenie IV Rzeczpospolitej pokazuje, że nie i ze rządy prawicy będą jeszcze większą katastrofą.
Ruch Narodowy? Którego przywódcy tkwią od lat w tym samym układzie co Po i PiS, błąkając się miedzy różnymi ugrupowaniami, dołączając wszędzie gdzie jest szansa na dorwanie się do koryta.
Palikot zmarnował (co jest aż dziwne u doświadczonego biznesmena) swoją szansę by stworzyć szeroki ruch społeczno-polityczny, jednoczący pod sztandarem sprzeciwu, wszystkich niezadowolonych ze status quo.

Bardzo prawdopodobne jest, ze najbliższe wybory wygrają ugrupowania nazywane prawicowymi. Ale to takie dziwne czasy, ze keynesistów nazywa się socjalistami a plutokraci uchodzą za liberałów.
Młodzi ludzie nie uświadamiają sobie znaczenia pewnych swobód i praw tak jak ryba nie zauważą wody. Dzisiejszy trzydziestolatek nie wyobrażą sobie, jak to jest żyć w świecie bez wolnych mediów, wolnych związków zawodowych, prawa do swobodnej zmiany miejsca zamieszkania. Zabawne i straszne jest to, ze ci którzy uchodzą za prawicę i liberałów chcą (pospołu z dużą częścią klasy politycznej) ograniczać rolę związków zawodowych i cofnąć nas w tej kwestii do czasów PRL-u, kiedy to był jeden związek zawodowy a jego jedynym prawem było by istniał i potakiwał.

Stoimy przed, cytując Forsytha zaiste "diabelska alternatywą".
Jedynym rozwiązaniem byłoby polityczne trzęsienie ziemi, podobne do tego które we wczesnych latach 90-tych zmiotło cała klasę polityczną Włoch. Pytanie czy coś takiego jest możliwe. Polska jest krajem w którym, zadziwiająco wręcz, społeczeństwo biernie akceptuje wszystkie działania władz. Poza ACTA i zeszłoroczną wspólna manifestacją OPZZ i Solidarności nie mieliśmy w ostatnich latach ŻADNYCH masowych protestów społecznych. A te dwa też nie przyniosły powstania żadnego szerokiego i trwałego ruchu oporu wobec władzy.
Być może, wynika to z faktu, że jesteśmy ciągle krajem "na dorobku" a o kryzysie tak naprawdę więcej się mówi niż go odczuwa. Nie mamy ciągle świadomości, że lepsze jutro było wczoraj. Młodzi ludzie, wchodzący na rynek pracy, żyją złudzeniami, karmionymi przez media i sporą część polityków o wielkiej karierze, wielkich biznesach. Nie dostrzegają, ze przyszłość jest coraz bardziej niepewna, bezrobocie będzie rosnąć a gospodarki krajów europejskich coraz bardziej kurczyć. Ideologia nieograniczone wzrostu doszła do swojej granicy.

Media promują wytrwale takie właśnie ugrupowania jak KNP czy Ruch Narodowy, pomijając całkowitym milczeniem te, które są faktycznie nowe i pozasystemowe jak demokracja Bezpośrednia czy partia Libertariańska.
Czy takie właśnie małe, zdecentralizowane grupki, ruchy społeczne będą potrafiły przełamać tę barierę milczenia i zaistnieć w świadomości społecznej na szeroką skalę? Od odpowiedzi na to pytanie być może zależy przyszłość nas wszystkich. czy istniejące na coraz szerszą skalę inicjatywy samopomocowe, kooperatywy, grupy takie jak obrońcy Ogrodu Krasickich, będą chciały wejść na wyższy stopień zaangażowania i będą umiały dostrzec, że problemy z który walczą są nieodłączną częścią tego patologicznego systemu społeczno-politycznego i połączyć swoje siły by go zmienić.
Tylko lewicowo-prawicowy, liberalno-socjalistyczny, szeroki społeczny ruch protestu może dokonać prawdziwej zmiany. Wszystko inne będzie tylko kosmetyką

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer