Cohousing – wspólnota bliskich sąsiadów. Kooperatywa budowania i mieszkania

Cohousing – wspólnota bliskich sąsiadów.
Kooperatywa budowania i mieszkania.

Johanna Kerovuori jest architektką specjalizującą się w prowadzeniu kursów cohousingu dla grup marzących o sposobie życia umożliwiającym wybór mieszkania, dobór sąsiadów i formowanie przestrzeni zgodnie z zainteresowaniami i charakterem wspólnych przedsięwzięć.

Cohousing – bo o nim tu mowa – do niedawna był w Finlandii nieznany. Dziś – choć cieszy się mniejszą popularnością niż inne rozwinięte formy spółdzielczości – stale się rozrasta. Szczególnie upodobali go sobie seniorzy, którzy choćby w Helsinkach wspólnie stawiają dwa wspólnotowe domy: Loppukiri i Kotisatama. Wspólne domy powstają też w Saarijärvi i Tampere.

Cohousingowa wspólnota mieszkaniowa stanowi grupę ludzi gotową razem kupić grunt i zaprojektować domy tak, aby miały część prywatną i wspólną, z której wszyscy mieszkańcy będą korzystać na równych prawach. Takie wspólnoty mogą powstawać jako kameralne osiedla na wsi lub większe – w mieście.

Niezależnie od miejsca, w którym powstają, zazwyczaj mają część wspólną, która obejmuje dużą kuchnię, jadalnię, bibliotekę, salę zabaw dla dzieci, a wokół blisko siebie położonych domów – plac zabaw, nierzadko boisko, ogród czy działkę uprawną. Wspólne są pralnie, przechowalnie wózków, rowerów, a nawet narzędzi, co pozwala unikać powielania tych urządzeń w każdym domu. Wiąże się to ze wzajemną pomocą sąsiedzką, która ma realny wymiar ekonomiczny i ekologiczny.

Idea cohousingu powstała w latach 60. ubiegłego wieku w Danii. Młode pracujące rodziny mieszkające w sąsiedztwie kupowały przylegające do ich domów grunty, aby dzielić się opieką nad dziećmi. Szacuje się, że aż 8 procent duńskich gospodarstw domowych to cohousing.

Cohousing to przede wszystkim budowanie relacji ludzi świadomych wyzwania, jakim są wspólne mieszkanie i administrowanie, zdolnych do pogłębiania relacji dzięki wspólnej opiece nad dziećmi, wspólnym dojazdom do pracy i tworzeniu przestrzeni będącej wynikiem konsensusu potrzeb i kompromisów. To znakomita okazja do pozbycia się bagażu skojarzeń z kołchozem, czyli wspólnotą narzuconą odgórnie i – w odróżnieniu od cohousingu – nieopłacalną i niesamorządną. Tu od początku każdy ma wpływ na decyzje dotyczące wspólnoty, a tytuł własności także jest wspólny.

W Polsce wspólnoty ludzi zdecydowanych zostać bliskimi sąsiadami zawiązały się we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Grodzisku i w pobliżu Białegostoku. Fora tych grup na facebooku obfitują w ankiety badające potrzeby powstałej grupy, pomysły dotyczące ekologicznych rozwiązań i budulców oraz porady eksperckie.

Grupy w Krakowie i we Wrocławiu określają termin rozpoczęcia budowy osiedla na 2016 rok. Życzymy powodzenia i będziemy relacjonować postępy.

Gabriela Morawska

Tekst ukazał się pierwotnie w czasopiśmie Zielone Miasto nr 2|2014

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer