Chińska interwencja w Mjanmie?

Chińska Republika Ludowa popiera władze Mjanmy (Birmy) w ich staraniach o zapewnienie bezpieczeństwa w stanie Rakhine, oświadczył we wtorek 19 września chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi w rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.
800px-ONU_Geneva_mainroom.jpgZapowiedział również wysłanie pomocy humanitarnej do Bangladeszu gdzie napływają tysiące uchodźców z Mjanmy oraz zadeklarował chińska gotowość do prowadzenia negocjacji między Mjanmą a Bangladeszem, w którym narastają anty-birmańskie nastroje a radykałowie nawołują do wojny w obronie Roshingya.

Rządzona do niedawna przez jeden z najbrutalniejszych reżimów XX wieku Mjanma jest jedynym obok Tajlandii sojusznikiem Chińskiej Republiki Ludowej w Azji Południo-Wschodniej. Wypowiedź chińskiego ministra (podobnie jak niedawna wizyta w Tajlandii) pokazuje, że chiński reżim chciałby wykorzystać niepokoje w tym rejonie do umocnienia swoich wpływów. Jest też zawoalowaną groźba pod adresem Bangladeszu i grozi umiędzynarodowieniem konfliktu w Mjanmie.
CHRL prowadzi politykę "testowania granic"-nacisków i prowokacji na spornych granicach i terenach morskich, tak jak w niedawnym konflikcie w Nepalu czy na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim.
Być może chińscy komuniści chcą wykorzystać sytuację do umocnienia swojej pozycji Mjanmie i podporządkowania sobie w jakimś stopniu Bangladeszu, którego naturalnym sojusznikiem pozostają (pomimo sporów granicznych) Indie, których pomoc militarna zadecydowała o uzyskaniu przez Bangladesz niepodległości w 1972 roku po wojnie z Pakistanem. Nasuwa się w tej sytuacji również pytanie o chiński udział w eskalacji konfliktu.

źródło:
bdnews24.com

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer