warning: Creating default object from empty value in /home/milinda/domains/milinda.pl/public_html/modules/taxonomy/taxonomy.pages.inc on line 33.

Antoni Styrczula

Kraina Przebudzonego

Bihar – kraina świętego drzewa pipal (ficus religiosa), łanów szafranowych aksamitek i gibkiej trzciny cukrowej, szachownic zielonych pól ryżowych oraz sadów mango i guajawy. Czytaj dalej

Przeszedłem Rubikon II – szansa

Choroba zamknęła wiele możliwości, ale też kilka nowych otworzyła. Choćby tę, że mogę o tym, co czuję i myślę pisać, niezwiązany konwenansami, czy stereotypami traktującymi raka jako dopust Boży.
Druga częśc "dziennika choroby Antoniego Styrczuli
Zawędrowałem onegdaj w Waranasi (Indie) nad ghaty, na których płonęły kremacyjne stosy. Czułem żar ognia trawiącego zwłoki i specyficzną woń palonego, ludzkiego ciała zmieszaną z zapachem masła i nagietek. I właśnie wtedy zadałem sobie pytanie, kogo tak naprawdę opłakują krewni zmarłego skoro z jego ciała pozostała zaledwie garstka popiołu? Dlaczego jesteśmy tak bardzo do niego przyzwyczajeni? Czytaj dalej

Przeszedłem Rubikon

Wodziłem wzrokiem za długopisem lekarki wypisującej na druku moje nazwisko – Styrczula i diagnozę – „rak”. Miałem wrażenie, że oglądam jakiś film z sobą w roli głównej.
Antoni Styrczula kolejny raz na naszym portalu. W bardzo waznym i bardzo osobistym tekście. O czymś, co zawsze nam się wydaje, ze wydarza się innym... Czytaj dalej

Obróbka skrawaniem

Po wtorkowym sukcesie Andriana Zandberga, zaczęło się w środę rano coś co nazywam "obróbką skrawaniem".
Tomasz Sikora w natemat popełnił dwa teksty, atakujące personalnie Adriana i partię Razem. Jako pierwszy chyba napisał o Razem - (post)komuniści i lewacy.
Wipler i Jastrzębowski wyciągają "haki". Czytaj dalej

Masażysta Surash

W Chennai spędziłem ponad miesiąc. A konkretnie w The Santa Ayurveda Hospital, do którego pojechałem na podreperowanie kręgosłupa. Czas poza zabiegami spędzałem na szpitalnym tarasie i na krótkich spacerach po dzielnicy T. Nagar. Miałem z niego doskonały punk obserwacyjny na tarasy okolicznych domów, na których toczyło się od – rana do wieczora – codzienne życie ich mieszkańców. Z tych obserwacji powstała mozaika impresji na temat tego miasta i napotkanych ludzi. Czytaj dalej

Prasowacz Arun

Jego cały majątek to ważące z 5 kg żelazko z „duszą” i zbita z desek buda. Pracuje w tym samym miejscu czyli przy North Boag Road od 12 lat. „Odziedziczył” to miejsce po ojcu, który też był prasowaczem. Nie żyje od 6 lat. Czytaj dalej

O ewolucji i Trójcy Świętej

Rozklekotany Ashok Leyland linii 599 z Mahabalipuram do Chennai wytoczył się z przeraźliwym skrzypieniem za Kovalam na East Coast Road. Do dworca w T. Nagar zostało ponad 30 km i prawie godzina jazdy. Przez otwarte drzwi i okna wpadała, od Zatoki Bengalskiej, przyjemna bryza chłodząc w naturalny sposób rozgrzane ciała pasażerów. Głównie dzieci wracające ze szkoły, które podjeżdżały po 2-3 przystanki, ale też pary poszukujące mocniejszych wrażeń w mieście na sobotni wieczór. Czytaj dalej

Dobry, stary Aśhok Leyland

Najczęściej używanym przez mieszkańców środkiem komunikacji publicznej są autobusy (kiedy piszę ten tekst metro jest w remoncie). Codziennie, wysłużone Aśok Leyland w kolorze brązowo-kawowym dowożą do pracy i szkół dziesiątki tysięcy ludzi. Czytaj dalej

Riksiarze – „bohaterowie” miasta

Chennai budzi się jeszcze przed świtem. Uliczny hałas powoli, falami uderza w okna domów i uszy pieszych. Przy wózkach z herbatą i drobnymi przekąskami gromadzą się pierwsi klienci. Najczęściej są to kierowcy autoriksh, personel okolicznych sklepów i firemek, właściciele drobnych kramików z owocami i kwiatami na pudzię, uliczni krawcy, szewcy, prasowacze używający jeszcze ogromnych, metalowych żelazek z „duszą” . Czytaj dalej

Życie na tarasach

W Chennai spędziłem ponad miesiąc. A konkretnie w The Shanta Ayurveda Hospital, do którego pojechałem na podreperowanie kręgosłupa. Czas poza zabiegami spędzałem na szpitalnym tarasie i na krótkich spacerach po dzielnicy T. Nagar. Miałem z niego doskonały punk obserwacyjny na tarasy okolicznych domów, na których toczyło się od – rana do wieczora – codzienne życie ich mieszkańców. Z tych obserwacji powstała mozaika impresji na temat tego miasta i napotkanych ludzi.
Druga część relacji Antoniego Styrczuli z ostatniego pobytu w Indiach Czytaj dalej

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer