Dlaczego niewinny aluminiowy kubek do kawy jest tak groźny dla środowiska?

Ostatnio spece od marketingu wymyślili nową modę, aby zwiększyć sprzedaż kawy w kawiarniach, z których korzystają ludzie spieszący do pracy lub na spotkania. Jest to sprzedaż kawy nalewanej do małych jednorazowych aluminiowych kubeczków. Szczególnie przoduje tu firma Nestlé i Nespresso. Ta ostatnia lubi swoje punkty lokalizować w najbardziej ekskluzywnych miejscach centrów europejskich miast, najlepiej po sąsiedzku z takimi firmami jak Apple, Cartier, czy Porsche Design.
Jednak takie wygodne aluminiowe kubeczki mają swoją bardzo ciemną stronę.
Pomijając już fakt, że zużyte zwiększają ilości śmieci, najgorsze jest to, jak i gdzie powstają, a dokładnie surowiec, z którego są wykonane.
Kopalnia boksytu w Qeensland w Australii
Aluminium produkowany jest z rud boksytu wydobywanych z odkrywkowych kopalń lokalizowanych nierzadko w cennych przyrodniczo terenach lasów deszczowych Amazonii, Wyżyny Gujańskiej, czy tropikalnych lasów Nowej Kaledonii i monsunowych górskich lasów Indii.

Budowa i funkcjonowanie kopalń boksytu w takich miejscach wiąże się z wysiedleniem rdzennej ludności z ich odwiecznych terenów, aby zrobić miejsce na kopalnię oraz na elektrownię wodną zaopatrującą kopalnię i hutę aluminium w prąd.
Warto zaznaczyć, że huta aluminium jest bardzo energochłonna – zużywa 14000 kilowatogodzin na produkcję 1 t aluminium.
Pod budowę elektrowni zawraca się bieg rzeki tworząc zbiornik zaporowy, co wiąże się z kolejnymi wysiedleniami miejscowej ludności, dla której rzeka była źródłem ryb, a dolina domem, spiżarnią i apteką.

Na domiar złego kopalnie aluminium (boksytu) przyczyniają się do dewastacji ogromnych połaci terenu, skażenia wód powierzchniowych i podziemnych metalami ciężkimi oraz obniżenia poziomu wód gruntowych w okolicy. Towarzyszące kopalniom huty aluminium należą również do ogromnych emiterów metali ciężkich (zwłaszcza kadmu, który uszkadza nerki), którymi zatruwają wody powierzchniowe, gleby i powietrze.
Do tego dochodzi transport surowca z odległych zakątków globu i związana z nim emisja CO2 i rosnące zużycie ropy (co wiąże się z dewastacją środowiska i życia ludzi w miejscach wydobycia i przetwarzania ropy) oraz budowa dróg dojazdowych w lasach, które wpuszczają do ich wnętrza rzesze osadników, drwali i kłusowników wycinających lasy i dobijających dzikie życie w nich.

Tak więc bezlitośnie niszczone jest środowisko – lasy i rzeki odpowiedzialne za podtrzymywanie życia na całej planecie oraz stare kultury – rdzenne społeczności żyjące w harmonii z naturą, które wykształciły unikalny sposób życia i postrzegania świata, tak odmienny od naszego.
Wszystko to dzieje się dlatego, ponieważ mieszkańcy bogatej Północy lubią sobie pofolgować w wygodzie i modzie.
W taki właśnie sposób nowa moda może być bardzo destruktywna dla życia i harmonii na Ziemi.

Dlatego tak ważna jest nasza uważność, wrażliwość i odrzucenie ignorancji, aby nie dawać się wkręcać w nowe marketingowe chwyty. Ignorancja jest jedną z trucizn umysłu wg buddyzmu, a w tym przypadku dosłownie przyczynia się do trucia środowiska. Co to za biznes, jeśli budowany jest na tak szkodliwych, choć pozornie niewinnych pseudowartościach?

Żeby ograniczyć szkodliwość nowej mody na picie kawy w aluminiowych kubeczkach, prowadzona jest kampania skierowana do Nestlé, Nespresso i innych producentów, aby w swoich kawiarniach wycofali się z serwowania kawy w jednorazowych kubkach.
Zbierane są podpisy pod niniejszą petycją:
http://bit.ly/2iVWAft

Podpisy są bardzo ważne, ponieważ tego typy firmy bardzo liczą się ze swoim wizerunkiem, a w ten sposób pokazujemy im, że jesteśmy świadomi i patrzymy na ręce.

Jednocześnie zachęcam Was, abyście unikali kupowania kawy w punktach, gdzie nalewana jest do aluminiowych kubeczków, a podczas zakupów kupujcie piwo i napoje w szklanych butelkach, a nie w puszkach. Skorzysta na tym również wasze zdrowie. Aluminium z puszek odkłada się w organizmie, prowadząc powoli do degeneracji układu nerwowego. Rezultat – alzheimer. A to tylko jedno z wielu schorzeń powodowanych przez aluminium.

Tak więc uważność i wrażliwość przy dokonywanych wyborach dla swojego zdrowia, cudzego dobra i harmonii w przyrodzie jest nieodzowna.

Tomasz Nakonieczny


Źródła:

1. Adres kampanii prowadzonej przez Rainforest Rescue TUTAJ
2. Mining, the Aluminium Idustry and Indigenous People – obszerny raport o wpływie przemysłu aluminiowego na naruszenia praw ludów tubylczych na świecie zniszczenia w środowisku przyrodniczym – TUTAJ
3. O pięknych ludziach z plemienia Dongria Kondh z Indii, którzy dzięki pomocy organizacji pozarządowych i tysięcy ludzi, takich jak my, którzy podpisywali się pod petycjami, z powodzeniem blokują plany budowy kopalni boksytu w swoich zalesionych górach, które dla nich są domem i źródłem naturalnych lekarstw, ale także ich religią. Zamieszkiwane przez nich lasy i góry są świętością przenikniętą duchem. Tą świętość przemysł chce sprofanować dla zysków i dla zaspokojenia rozbuchanych konsumpcyjnych potrzeb przemysłowego świata. Plemię Dongria to tacy prawdziwi Avatarowie, jak z filmu Camerona. Więcej o nich i ich walce TUTAJ

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer