Największe od 100 lat zgromadzenie Indian w USA walczy o czystą wodę i święte miejsca

W chwili obecnej na amerykańskiej prerii w Dakocie Północnej w pobliżu Rezerwatu Indian Siuks Standing Rock ma miejsce największe zgromadzenie Indian od ponad 100 lat.

Na miejsce przybyło tysiące ludzi protestować przeciwko budowie ropociągu DAPL (Dakota Acces Pipe Line) mającego połączyć pola naftowe w Dakocie Północnej (formacja Bakkena), gdzie wydobywana jest ropa z łupków metodą hydraulicznego szczelinowania, z prawie ukończonym ropociągiem w stanie Illinois, skąd ropa ma być transportowana do rafinerii nad Zatoką Meksykańską. Przepustowość ropociągu ma sięgać 570 tys. baryłek ropy dziennie.

Decyzja o budowie, którą zajmuje się Amerykański Korpus Inżynieryjny została podjęta wbrew woli Indian Siuks, przez których historyczne terytoria traktatowe ma przebiegać, przecinając setki rzek i strumieni oraz ogromną rzekę Missouri, a dokładnie zbiornik retencyjny Oahe.

Rzeka Missouri stanowi ważny rezerwuar czystej wody w tej części Ameryki Północnej, tworząc wraz z rzeką Mississippi jedną z największych rzek na świecie.
Ropociągi dość często ulegają awariom prowadzącym do wycieku ogromnych ilości ropy naftowej do środowiska, zatruwając glebę i zasoby wodne.

Takie zagrożenie czyha także na rzekę Missouri, jeśli ropociąg zostanie ukończony. Rejon ten jest stosunkowo suchy i czyste rzeki stanowią tu szczególnie ogromna wartość. Miejscowa ludność indiańska należy do najbiedniejszych społeczności w USA. Taka katastrofa byłaby dla niej szczególnie bolesnym ciosem.Ponadto ropociąg ma być poprowadzony przez miejsca uważane przez Siuksów za święte - miejsca pochówku oraz specyficzne miejsce mocy, w którym znajdują się szczególne kamienie, do których od wieków ludzie pielgrzymowali, aby przy nich się modlić o harmonię we wspólnocie oraz o pomyślność w nowym roku. Właśnie dlatego obóz protestujących nazwano Obozem Świętego Kamienia.

Obóz ma charakter pokojowy i modlitewny. Zjechali się do niego przedstawiciele ponad 280 plemion indiańskich ze Stanów Zjednoczonych, przyjechali także Indianie Amazońscy, meksykańscy, oraz przedstawiciele rdzennych ludów z różnych zakątków świata, jak np. z Polinezji i Laponii. Przybyli licznie także zwykli Amerykanie i inni ludzie białej, czarnej i żółtej rasy by pomóc Siuksom.

Poparcie dla Indian jest ogromne i bezprecedensowe. Płynie ono do rezerwatu Standing Rock i Obozu Świętego Kamienia od mongolskich koczowników, a także Australijskich Aborygenów i Maorysów z Nowej Zelandii.
Niektórzy ze starszyzny twierdzą, że ma właśnie miejsce duchowe przebudzenie Indian.

Ludzie stosują zasadę obywatelskiego nieposłuszeństwa. Mimo to bardzo brutalnie są traktowani przez policję i specjalnie wynajętych ochroniarzy, którzy używają w stosunku do protestujących gazu pieprzowego, szczucia psami, strzelają do manifestantów gumowymi kulami oraz dokonują pobicia. Wielu ludzi zostało aresztowanych.

Tych, którzy walczą o czystą wodę i godne życie dla siebie i przyszłych pokoleń traktuje się jak terrorystów. Miejsce wygląda jak obszar objęty wojną. Ochroniarze i policja wyglądają jak żołnierze amerykańscy okupujący Irak i Afganistan, co jest bardzo znamienne i pokazuje represyjną politykę Stanów Zjednoczonych, tym razem skierowaną przeciwko własnym obywatelom.

Akty przemocy dokonywane na manifestantach zostały potępione przez oficjeli ONZ.

Wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich pogarsza sprawę, ponieważ jego doradcami mają być ludzie zabiegający o budowę ropociągów i zwiększenia wydobycia naturalnych paliw.

Bardzo możliwe, że obecne manifesty koło Rezerwatu Standing Rock, bez względu na to, czy uda się zatrzymać budowę ropociągu, czy też nie, z historycznego punktu widzenia, z punktu widzenia ewolucji ludzkości i procesu budzenia się świadomości mają o wiele większe znaczenie niż niedawne wybory prezydenckie w USA, czy też szczyty NATO. Ludzie z tak różnych środowisk, w tym tak liczni przedstawiciele rdzennych kultur jednoczą się, aby bronić tego, co ważne dla wszystkich – wody i ziemi. Protest ma charakter nie tylko pokojowy, ale i głęboko duchowy. W obozie odbywają się liczne tradycyjne rytuały, okadzania szałwią, tańce i modlitwy.

Indianie Siuks apelują do ludzi z całego świata prosząc o modlitwy wspierające protestujących, a także o ochronę dla wód. Proszą też o modlitwy w intencji policjantów i ochroniarzy, aby uzdrowić ich z traumy, na jaką się narażają tłumiąc pokojowy protest, działając nie do końca będąc świadomym, że są wykorzystywani przez opresyjny aparat państwowy i korporacyjny.

Stowarzyszenie Milinda symbolicznie przyłącza się do protestujących i wspiera ich duchowo.

Możemy pomóc Indianom w obronie wody i ziemi także w następujący sposób:

1. Podpisując petycję do Białego Domu. Może to niewiele, ale zmasowana akcja, w której bierze udział cały świat już robi różnicę.

https://petitions.whitehouse.gov/petition/stop-construction-dakota-acces...

2. Można też zasilić specjalny Fundusz Obozu Świętej Skały, wspierający protestujących.

https://fundrazr.com/d19fAf

Opracowanie: Tomasz Nakonieczny

Źródło:
1.NODAPL: Największy od lat protest Indian w USA
https://amazonicas.wordpress.com/2016/09/06/nodapl-najwiekszy-od-lat-pro...

2. Common Dreams
http://www.commondreams.org/news/2016/08/16/tribal-activists-defy-lawsui...

3. BBC News
http://www.bbc.com/news/world-us-canada-37099094?SThisFB%3FSThisFB

4. U.N. officials denounce ‘inhuman’ treatment of Native American pipeline protesters
https://www.washingtonpost.com/news/worldviews/wp/2016/11/15/u-n-officia...

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer